....poszczególne szuflady....

poniedziałek, 23 maja 2011

nic to

kobiety z klanu

papierowych kulek

pęczki konwalii zmieniają

w słowa ulotne

dla uszu ubogie

dla ciebie nie pojęte


włos na czworo podzielony

nie odrośnie od

pstryknięcia palcem

nocny bezdech i

słone myśli

rankiem kwitną piołunem


w polaroidzie myśli

oglądam się za siebie

karnawałowe maski

i fajerwerki próżności

i coraz zimniejsze

ręce

7 komentarzy:

  1. czytałam już u Emmy :)) Bardzo mi się podoba.

    OdpowiedzUsuń
  2. wow! piękny wiersz!

    :))

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam nadzieje ze te ręce stana sie coraz cieplejsze a zimno odpedzi od nich czujas ciepła gorąca dłoń..

    znow mnie zauroczyłaś,pieknie :**

    OdpowiedzUsuń
  4. Martunia Twoje wiersze zawsze są bardzo piękne

    OdpowiedzUsuń